sobota, 29 września 2012

Nowy towarzysz !

Imię: Valiane(dla znajomych Vili)
Umiejętności i cechy:Miła odważna wesoła. Lata jest w tym szybka,  panuję nad żywiołem wody,zionie ogniem, oddycha pod wodą,wierna towarzyszka rodziny Nut.
Wiek: 120 lat
Partner: brak
Opiekunowie: rodzina Nut

niedziela, 23 września 2012

Od Golda c.d. o. Kate

Tak strasznie się ucieszyłem! Czułem, że to ta właściwa!
-Och Kate! Kocham cię!- Nut się rozpłakała i mówi:
- Tak szybko dorosłeś.... Jeszcze niedawno byłeś małym szczenięciem...
- Nie martw się zawsze nim dla ciebie pozostanę!
- Gold! Chyba pora przygotować ślub! - Zawyła z wyrzutem Kate.
-Ach tak tak! Właśnie miałem iść!
-Ach ci mężczyźni! - Powiedziała Kate.
- Mam kilka uwag co do ślubu z tą lalunią! - Powiedział Black.
- Ach zamknij się! Już się nagadałeś! - Powiedziała Nut i zakleiła mu usta.
<Dokończ Kate bo tym razem ja cię uduszę!>

środa, 19 września 2012

Od Kate - c.d. op. Golda


- Kate, czy zostaniesz moją żoną?
Zaczęłam się jąkać.
- Wiesz Gold... eee.... no.... Kocham cię ale..... - przemyślałam chilę - Tak.
Zobaczyłam że łzy płyną mu po oczach. Dodałam:
- Niezależnie ile mam lat, czy jestem starsza, czy ty młodszy. Kocham cię. - nałożyłam obrączkę.
Nagle przypomniałam sobie o ojcu Golda. Odwróciłam się do niego.
- Nie zapomnę też o tobie, teściu. - powiedziałam podchwytliwie.
Zamachnęłam się łapą i walnęłam go pięścią prosto w pysk że aż prewrócił się. Poczułam jak zdrętwiała mi łapa.
- To za nazywanie mnie Lalunią! - powiedziałam tryumfalnie.
Podeszłam do Golda. Pysk miał otwarty na całą szerokość z podiwu.
- Mam nadzieję że lepiej się czujesz? Zwykle nie oddaje mocy za darmo. - powiedziałam żartując.
- Czuję się świetnie, a kiedy ty tu jesteś to jeszcze lepiej!
- To dobrze. Bo jeśli jeszcze raz tak mi napędzisz strachu to sama własnoręcznie cię uduszę! - powiedziałam śmiejąc się i pocałowałam go w nos.

C. D. N.
Golden Stone, dokończ, bo jak nie to naprawdę cię uduszę!

niedziela, 16 września 2012

Od Golda c.d. opowiadania Kete

Kate zaczęła mnie przytulać.
- Kate.. ja... ja nie wiem co powiedzieć.. ty..mnie uratowałaś.
- Gold, kocham cię i nigdy nie dałabym ci umrzeć!
- Och Kate! - Pocałowaliśmy się.
- Masz takie piękne oczy Gold nie mogłabym ich stracić! - Spojrzałem na Nut. Siedziała jakby wryta w ziemię z oczmi wpatrującymi się raz we mnie raz w Kate. (Przypominało to tykanie zegara - tik-tak )
-Wy.... wy..... wy....- Wyjąkiwała co chwilę.
-Tak jesteśmy parą! - Krzyknęła Kate.
- To znaczy że będziecie małżeństwem?
- Ach tak! Zapomniałbym! - Wyciągnąłem zod kamienia drewnianą obrączkę z bursztynem który znalazłem.
- Kate, czy zostaniesz moją żoną?

<Błagam, błagam dokończ KATE!>

środa, 12 września 2012

Od Kate

Próbowałam ratować Golda. W pewnym momencie wpadł mi do głowy pomysł.
- Wiem jak uratować Golda!
- Jak? - zapytała zapłakana Nut.
- Wystarczy moc. - powiedziałam spokojnie. - Poświęce moją moc dla Golda!
- Nie możesz... - powiedział ktoś zza mnie.
- Wiem co mogę! - kszyczałam przez łzy. - Woda daje życie. Da je równiesz Goldowi!
- Sama woda nie uratuje Golda. - powiedziała Nut i położyła łapę na moim ramieniu. Uspokoiłam się.
- Sama woda nie. - powiedziałam spokojniej. - Potrzebne są tylko odpowiednie składniki. Nut, pozbieraj paproć, kilka szyszek sosnowych, wilcze łyko, kilka fiołków i naczynie ze świeżą krystaliczną wodą.
- Dobrze! - powiedziała i pobiegła.
Ja przygotowałam mały kociołek i czekałam na Nut. Kiedy dała mi składniki, wrzuciłam je do kotła i zaczęłam mówić:
- "Kochana Matko Naturo! Woda daje życie. Daje życie roślinom i zwierzętom. A ja; zwykły wilk nie jestem godna panować nad tym potężnym żywiołem. Żaden wilk nie powienien panować na żywiołami! Dlatego oddaje ci moją moc aby ona uratowała wilka w potrzebie. Zamieniam moc na życie."
Kiedy skończłam mówić rozciełam nożem żyłę z której kilka kropel krwi wpadło prosto do kotła. Nagle wywar zacząL zmieniać kolor. Najpierw stał się czerwony, później zielony, fioletowy, żółty, niebieski, różowy aż stał się przez roczysty jak woda. Wziełam drewnianą łyżkę, nabrałam do niej mikstury i podałam Goldowi do ust. Czekałam a obok mnie siedziała zapłakana Nut. Po kilku minutach Gold powoli spróbował się podnieść.
- Kate... - powiedział słabym głosem.
- Też cie kocham! - powiedziałam i zaczęłam go przytulać.
Oddałam moc za niego ale czyjeś życie zawsze jest ważniejsze niż moc.

C. D. N.

niedziela, 9 września 2012

Uwaga!

Cat*Wolf już nie ma na howrse. Sterowała ona Dragonem i jak ktoś jest chętny może kontynuować jego historie adoptując go.

Od Golda

Poczułem coś dziwnego... Widziałem Tiję płaczącą, i obraz jakiejś nieznanej mi wilczycy... Może jakaś telepatia między mną a Tiją. Nagle usłyszałem głos Blacka w mojej głowie,.
- To jest twoja matka.
-Mama? - To był głos Tiji. Pomyślałem ,ze skoro to matka Tiji to.. to i moja.
- Yyyy... - Wykrztusiłem. Podeszła Kate.
-Co ci jest? - Z całej siły próbowałem się ruszyć, ale nie mogłem. Nagle pojawił się Black... Jakieś przewidzenia mam czy co?O.o
- He, he idź do swojej laluni Junior. He matka cię tak nazwała? Zginiesz... Zaczęłem krzyczeć nie wiem dlaczego... Ale pojawiła się Nut chyba też jako zjawa.
- Ciii... Gold spokojnie... śpij, śpij. - Ja umieram czy co?! -.- Wtedy Kate zawołała :
- Halo! Pomóżcie! Stan Golda ciągle sie pogarsza! On... on jest bliski śmier... - Zaczęła płakać. Przyszli wszyscy i patrzyli się na mnie. Czółem że ledwo trzymam powieki otwarte...
<Dokończ Nut, albo ktoś inny>